Aktualności

Policjanci z Zamościa pomogli mieszkającemu samotnie mężczyźnie, przynieśli opał i rozpalili ogień w piecu

Data publikacji 22.01.2026

W czasie mrozów czujność i szybka reakcja mogą uratować życie. Zamojscy policjanci dwukrotnie interweniowali wobec zgłoszenia dotyczącego starszego mężczyzny, który mógł być narażony na wychłodzenie. W czasie pierwszej wizyty 71-latek nie potrzebował pomocy. Dzięki ponownej kontroli udało się zapobiec realnemu zagrożeniu. W mieszkaniu seniora było zimno. Policjanci przynieśli z podwórza węgiel i rozpalili ogień w piecu. Upewnili się także, że mężczyzna jest bezpieczny i ma zapas jedzenia. Niska temperatura w domu może szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu. Reagujmy, wystarczy jeden telefon, by uruchomić pomoc.

W miniona niedzielę policjanci otrzymali zgłoszenie z prośbą o sprawdzenie jednego z adresów na terenie gminy Zamość, pod którym mieszka starszy mężczyzna. Zgłaszająca zaniepokojona była niską temperaturą panującą na zewnątrz i obawiała się o jego zdrowie i dlatego poprosiła o sprawdzenie, czy mężczyzna jest bezpieczny.
Podczas pierwszej interwencji funkcjonariusze sprawdzili sytuację – 71-latek był w dobrym stanie, w domu było ciepło, jego życiu i zdrowiu nic nie zagrażało. Policjanci upewnili się, czy mężczyzna ma jedzenie i zapas opału, pouczyli go również, aby zwracał uwagę na ogrzewanie mieszkania i w razie potrzeby korzystał z pomocy bliskich lub instytucji pomocowych.
Po trzech dniach, w ramach weryfikacji zgłoszenia i troski o bezpieczeństwo seniora, funkcjonariusze Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego zamojskiej Policji ponownie udali się pod wskazany adres.

Tym razem w domu panowała bardzo niska temperatura. Sierżant sztabowy Jacek Czerwonka oraz starszy posterunkowy Patryk Koza natychmiast zareagowali – przynieśli z podwórza do domu węgiel i pomogli napalić w piecu. Upewnili się także, czy 71-latek ma zapas jedzenia, a panujące w domu warunki są dla niego bezpieczne. Sytuację mężczyzny zna ośrodek pomocy społecznej. W ramach podjętych działań pracownicy ośrodka dostarczyli 71-latkowi opał niezbędny do ogrzania mieszkania. Regularnie go również odwiedzają udzielając wsparcia.

Apelujemy o reagowanie na sytuacje, w których osoby mogą być narażone na wychłodzenie organizmu. Warto co pewien czas zainteresować się sytuacją osób starszych, schorowanych czy samotnych. Często nie sygnalizują one swoich problemów, nie proszą o pomoc z różnych względów. Niska temperatura w mieszkaniu, brak ogrzewania, czy ograniczona sprawność mogą szybko doprowadzić do wychłodzenia organizmu, które stanowi bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Dlatego tak ważne jest, aby co pewien czas sprawdzać, czy osoby narażone na wychłodzenie w naszym otoczeniu mają ciepło w domu i czy nie potrzebują pomocy.

Zwykłe zapytanie, krótka rozmowa, czy jeden telefon na numer 112 mogą w czasie mrozów uratować zdrowie, a nawet życie.

podkomisarz Dorota Krukowska – Bubiło

Powrót na górę strony