Kierujący toyotą dachował. Z pomocą poszkodowanemu ruszyli policjanci
W Chomęciskach Małych na drodze K17 kierujący toyotą stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przepust. Po tym samochód dachował. Świadkami wypadku byli policjanci na wolnym. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali się i udzielili pomocy poszkodowanemu kierowcy. Wydobyli mężczyznę z uszkodzonego pojazdu, zadbali o jego bezpieczeństwo oraz powiadomili służby ratunkowe. 35-letni kierowca toyoty z obrażeniami ciała trafił do szpitala. Wyjaśniamy dokładne okoliczności wypadku.
Wczoraj około godziny 16.00 na drodze krajowej numer 17 w Chomęciskach Małych doszło do dachowania osobowej toyoty. Bezpośrednimi świadkami tej niebezpiecznej sytuacji byli policjanci, którzy podróżowali tamtędy w czasie wolnym od służby.
Posterunkowa Justyna Bil z Posterunku Policji w Łabuniach oraz sierżant Mateusz Dolecki funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Lublinie z siedzibą w Zamościu bez chwili wahania zatrzymali się i ruszyli na pomoc kierowcy.
Mężczyzna znajdował się wewnątrz uszkodzonego pojazdu i potrzebował natychmiastowego wsparcia. Policjanci wybili szybę i wyciągnęli kierującego z auta, następnie udzielili mu pierwszej pomocy. Wezwali również służby ratunkowe i do czasu przyjazdu służb zadbali o bezpieczeństwo zarówno poszkodowanego, jak i innych uczestników ruchu.
Obsługujący wypadek policjanci zamojskiego ruchu drogowego wstępnie ustalili, że kierujący toyotą jechał od Lublina w kierunku Zamościa. W Chomęciskach Małych na prostym odcinku drogi nagle zjechał na prawe pobocze, następnie do przydrożnego rowu i po kilkunastu metrach uderzył w przepust. Później auto wybiło się od przepustu i dachowało. 35-letni mieszkaniec Zamościa – kierujący toyotą, podróżował sam. W wyniku zdarzenia doznał obrażeń, załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala. Policyjne badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Prawdopodobnie przyczyną wypadku było zaśniecie kierującego.
Na miejscu pracowali strażacy z Państwowej Straży Pożarnej oraz policyjna grupa dochodzeniowo – śledcza z technikiem kryminalistyki. Policjanci wykonali oględziny miejsca i pojazdu, przesłuchali świadków, zabezpieczyli ślady. W sprawie wypadku prowadzimy postępowanie, które pozwoli na wyjaśnienie dokładnych okoliczności zdarzenia.
Reakcja policjantów, którzy bez wahania ruszyli z pomocą poszkodowanemu kierowcy zasługuje na uznanie. Ta sytuacja pokazuje, że nasza służba to nie tylko wykonywanie obowiązków, ale przede wszystkim gotowość do niesienia pomocy drugiemu człowiekowi w każdej sytuacji. Ich szybka reakcja, profesjonalizm i opanowanie mogły mieć kluczowe znaczenie dla zdrowia i życia poszkodowanego kierowcy.
Widząc wypadek każdy z nas powinien zareagować. Nie należy pozostać obojętnym. Już samo wezwanie służb ratunkowych jest ważnym działaniem, które może przyczynić się do uratowania zdrowia, a niekiedy nawet życia poszkodowanym. Jeśli sytuacja na to pozwala i nie stwarza zagrożenia, warto udzielić pierwszej pomocy oraz pozostać na miejscy do czasu przyjazdu służb ratunkowych.
podkomisarz Dorota Krukowska – Bubiło